Kodeks CTU po polsku: kiedy przepisy drogowe przestają wystarczać

Ładunek policzony poprawnie na trasę drogową potrafi być niezabezpieczony w tym samym kontenerze na promie. Nie dlatego, że ktoś się pomylił, tylko dlatego, że morze wymaga innego rachunku. Opisuje go Kodeks CTU, czyli wytyczne IMO, ILO i EKG ONZ dotyczące pakowania jednostek transportowych.

Czym jest Kodeks CTU i kiedy się do niego sięga

EN 12195-1 obsługuje transport drogowy. Kodeks CTU idzie szerzej: obejmuje cały łańcuch intermodalny, czyli kontener, który jedzie samochodem, potem koleją, potem statkiem. Znajdziesz w nim współczynniki przyspieszeń dla tras morskich i kolejowych, zasady blokowania, wymagania wobec nacisków na podłogę jednostki i wytyczne pakowania.

W praktyce sięgasz po niego, gdy: ładujesz do kontenera, wysyłasz na prom albo koleją, albo gdy zleceniodawca żąda dokumentacji zgodnej z CTU. Kodeks nie jest ustawą, ale jest punktem odniesienia w umowach i w sporach o szkodę, a linie żeglugowe potrafią go egzekwować twardziej niż niejeden inspektor.

Współczynniki: morze przenosi ciężar gdzie indziej

Najważniejsza tabela w całym temacie. Wartości to ułamek ciężaru ładunku, działający w danym kierunku:

TrasaWzdłuż (przód)W bokSkładowa pionowa wzdłuż
Droga0,80,51,0
Kolej0,50,51,0
Morze A (Bałtyk, żegluga osłonięta)0,30,50,5
Morze B (żegluga przybrzeżna)0,30,70,3
Morze C (żegluga oceaniczna, zima)0,40,80,2

Dwie rzeczy warto z niej wyczytać. Po pierwsze, na morzu wymiarujący staje się kierunek boczny: 0,8 na trasie C to więcej, niż wynosi najgorszy kierunek drogowy. Statek się kołysze, a kołysanie działa w poprzek.

Po drugie, kolumna po prawej jest cichym zabójcą. To składowa pionowa, przez którą przelicza się tarcie wzdłużne. Na drodze wynosi 1,0, na trasie C tylko 0,2, bo statek podnosi się i opada, więc ładunek okresowo traci nacisk na podłogę. Tarcie, które na drodze robi większość roboty, na morzu praktycznie znika.

Wykres porównawczy dla tej samej skrzyni 3600 kg: na drodze brakuje 5,7 kN w bok, na trasie morskiej C aż 16,3 kN, bo siła boczna rośnie z 17,7 do 28,3 kN, a tarcie wzdłużne spada z 11,9 do 2,4 kN
Ta sama skrzynia, dwie trasy: na morzu rośnie siła boczna, a jednocześnie maleje tarcie, na którym opierało się mocowanie drogowe

Przykład: ta sama skrzynia, dwie trasy

Weźmy skrzynię 3600 kg o wymiarach 2200 × 1400 × 1300 mm, drewno na drewnie (µ = 0,45), mocowaną pasami (współczynnik 0,75). Dokładnie taki przypadek mamy w aplikacji jako przykład demonstracyjny: raz na drodze, raz w kontenerze 20 stóp na trasie Gdynia do Reykjaviku zimą, czyli morze C.

Na drodze. W bok potrzeba 0,5 × 3600 × 9,81 = 17,7 kN. Tarcie poprzeczne daje 3600 × 9,81 × 0,45 × 0,75 = 11,9 kN. Brakuje 5,7 kN.

Na morzu C. W bok potrzeba już 0,8 × 3600 × 9,81 = 28,3 kN, a tarcie poprzeczne zostaje bez zmian, 11,9 kN. Brakuje 16,3 kN, czyli prawie trzy razy więcej niż na drodze.

Wzdłuż wygląda to odwrotnie, ale nie tak, jak podpowiada intuicja. Wymagana siła spada z 28,3 kN na drodze do 14,1 kN na morzu, ale tarcie wzdłużne spada jeszcze mocniej: z 11,9 kN do 0,2 × 3600 × 9,81 × 0,45 × 0,75 = 2,4 kN. Deficyt maleje z 16,3 do 11,7 kN, więc ulga jest znacznie mniejsza, niż sugeruje sam współczynnik.

Wniosek: przeniesienie ładunku z drogi na prom nie jest zmianą jednego parametru. Zmienia się kierunek, który decyduje, i znika podpora, na której opierało się całe mocowanie drogowe.

Kontener: mocne ściany, słabe ucha

W kontenerze najmocniejszym środkiem mocowania jest ciasne ułożenie. Ściany blokują skutecznie, bo pracują na całej powierzchni styku, a Kodeks CTU pozwala liczyć tę zdolność jako udział szerokości styku pomnożony przez 0,4 i przez ładowność jednostki. Dla skrzyni 2200 mm przy ścianie kontenera 20 stóp wychodzi kilkadziesiąt kN, czyli wielokrotność tego, co dają pasy.

Punkty mocowania to druga strona medalu. W kontenerze 20 stóp jest ich sześć, o wytrzymałości 10 kN każdy. Dla porównania flat rack ma punkty o wytrzymałości 50 kN, a naczepa kurtynowa 26 punktów po 20 kN. To zmienia strategię: w kontenerze nie da się rozwiązać problemu liczbą pasów, bo ogranicza Cię ucho, do którego je wpinasz. Trzeba wypełniać luki, blokować i dopiero na końcu dowiązywać.

Praktyczna konsekwencja: dwie palety wstawione luzem na środek kontenera to zadanie znacznie trudniejsze niż ten sam ładunek dosunięty do ścian.

Naciski na podłogę, czyli druga ocena obok mocowania

Kodeks CTU zajmuje się nie tylko przesuwaniem. Druga ocena dotyczy tego, czy podłoga jednostki wytrzyma ładunek: sprawdza się ładowność, nacisk powierzchniowy i nacisk liniowy, osobno dla posadowienia płaskiego, na belkach wzdłużnych i poprzecznych. Maszyna o masie mieszczącej się w ładowności potrafi przekroczyć dopuszczalny nacisk punktowy, jeśli stoi na czterech małych stopach. Wtedy potrzebne są podkłady rozkładające obciążenie, a nie kolejny pas.

Co z tego wynika dla spedytora

  • Wybierz trasę przed policzeniem, nie po. Zmiana z drogi na morze C zmienia wymiarujący kierunek i wywraca cały bilans.
  • Nie licz transportu kombinowanego jednym wierszem tabeli. Droga jest najgorsza wzdłuż, morze w bok. Dopóki nie policzysz obu odcinków, nie wiesz, który wymiaruje mocowanie.
  • W kontenerze planuj wypełnienie, nie liczbę pasów. Punkty 10 kN nie udźwigną strategii opartej na dowiązywaniu.
  • Sprawdź naciski osobno. Zmieszczenie się w ładowności nie znaczy, że podłoga to wytrzyma.

Kalkulator cargosecurity.pl ma wszystkie trasy Kodeksu CTU (droga, kolej, morze A, B i C) oraz kontenery 20 i 40 stóp, wersje open top i flat racki z ich rzeczywistymi parametrami punktów mocowania. Zmiana trasy to jedno kliknięcie, więc porównanie „droga kontra morze” dla własnego ładunku zajmuje kilkanaście sekund, razem z raportem dla każdego kierunku.

Skąd biorą się same współczynniki i jak liczy się z nich pasy, opisują artykuły EN 12195-1 po ludzku oraz Jak obliczyć liczbę pasów mocujących.